Jacek Kaleta

Jacek Kaleta

Share on facebook
Facebook

“Użycie siebie” – nowy sposób patrzenia na swoją grę i śpiew.

Technika Alexandra jak każda dyscyplina ma swój żargon. W tym wpisie chciałbym przedstawić moje zrozumienie, czym jest często słyszane pojęcie „użycie siebie”. F.M. Alexander zatytułował swoją trzecią i najważniejszą książkę właśnie „Użycie siebie” (The Use of the Self). Co to zatem znaczy?

Lubię czasami używać analogii instrumentu. Można zadać pytanie: „co jest najważniejszym instrumentem dla muzyka?” W samym pytaniu można wyczuć sugestię, że nie chodzi o skrzypce, klarnet, gitarę lub inny instrument. Czasami pada odpowiedź: „ciało”. Blisko, ale nawet ciało jest niekompletną odpowiedzią. Język angielski oferuje słowo, które bardzo dobrze opisuje ten instrument, który używamy do gry, śpiewu i każdej innej czynności – The Self.

To „Self” obejmuje nasze całe ciało, emocje, umysł i dla wielu osób pierwiastek „duchowy” (jakkolwiek możemy rozumieć to słowo) Jest to oczywiście dosyć uproszczony i nie jedyny model patrzenia na strukturę człowieka.

Użycie siebie, oznacza sposób w jaki wykonuję daną czynność. Odpowiada ono na pytanie „jak” robię to co robię. Obejmuje ono nieświadome i świadome nastawienie, przekonania, intencje i nawyki ruchowe. Jest ono w dużej mierze uwarunkowane naszym wychowaniem, edukacją i doświadczeniami życiowymi. Jakość użycia siebie może się oczywiście zmieniać w zależności od sytuacji i związanymi z nimi okolicznościami.

Poniżej zamieszczam kilka przykładów, czegoś co można by nazwać szkodliwym użyciem siebie.

  • Działanie w pośpiechu.
  • Powstrzymywanie oddechu.
  • Chronicznie zawężona uwaga.
  • Nadmierna kontrola poszczególnych części ciała (w zależności od instrumentu) w czasie gry.
  • Intencja, żeby nie zrobić błędów w czasie gry (granie „na nie”).
  • Szkodliwa sylwetka z instrumentem w pozycji stojącej lub siedzącej.
  • Władanie niepotrzebnego napięcia w produkcję dźwięku.

Negatywny wpływ takiego użycia staje się szczególnie zauważalny przy częstym powtarzaniu. Czasami w TA słyszymy, że użycie wpływa na funkcjonowanie. Trema, różne napięcia i bóle i ograniczony potencjał to rezultat szkodliwego użycia siebie. Te objawy/funkcjonowanie pokazują nam, że jest coś co trzeba zmienić w naszym użyciu. Jednym z celów Techniki Alexandra jest zidentyfikowanie tych nawyków, aby móc następnie zmienić ja na bardziej konstruktywne zachowania, które nam służą, zamiast szkodzić.

Patrzenie na ten temat w taki sposób, zaczyna ujawniać zrozumienie, że to ja i mój sposób działania jest odpowiedzialny za większość moich problemów. Dla niektórych to zbyt radykalne podejście. Rozumiem, że jeszcze nie każdy jest gotów do wzięcia pełnej odpowiedzialności za siebie – zazwyczaj jest ku temu dobry powód. Dla osób, które są gotowe, dobra wiadomość jest taka, że jest wiele rzeczy, które możemy zmienić w swoim użyciu, które następnie przekładają się na komfort i satysfakcje z gry (subiektywne doświadczenie) i jakość dźwięku i głębszy i bardziej autentyczny przekaz muzyczny (obiektywne doświadczenie). Zmiana jest możliwa, ale wymaga wzięcia odpowiedzialności ze swój instrument. Oprócz tego potrzebne jest odpowiednie nastawienie, czas, coś co nazywam praktyczną inteligencją.

Bardzo często potrzebne jest też wsparcie osoby, która może być dla nas jak lustro, które pozwala zacząć identyfikować nawyki użycia siebie i inspiruje nas i wspiera we wprowadzeniu potrzebnych zmian, które pozytywnie wpłyną na naszą grę i śpiew. Podobnie jak wielu innych nauczycieli Techniki Alexandra, ja także w ten sposób postrzegam swoją rolę.