Jacek Kaleta

Jacek Kaleta

Share on facebook
Facebook

Wyższa jakość wykonania poprzez redukcję ingerencji

Oprócz tego, że zajmuję się Techniką Alexandra, udzielam także korepetycji z matematyki. Bez obaw – w tym wpisie nie będzie twierdzenia Pitagorasa i wzoru na objętość stożka 😉 Będzie tylko jedno muzyczne równanie:

Wykonanie = Potencjał – Ingerencja

W swojej pracy z muzykami często przytaczam tę zależność. Moim zdaniem pozwala ona przyjrzeć się swojej grze i śpiewowi z nowej, użytecznej perspektywy, która może dać nam klarowność i lepsze zrozumienie naszej sytuacji.

Wykonanie

Każdy z nas chce grać najlepiej jak potrafi, to oczywiste. Niestety nasze wykonanie nie zawsze odpowiada naszym oczekiwaniom. Powszechną strategią wśród muzyków jest staranie się grać „jak najlepiej” – to czasami pomaga, ale dlaczego nie możemy w pełni polegać na tej intencji? Myślę, że ma to związek przede wszystkim z dwoma rzeczami.

  • Tak naprawdę nie mamy pełnej kontroli nad jakości naszej gry. Ta kontrola jest tylko częściowa.
  • Próbujemy zmieniać nasze wykonanie w bezpośredni sposób. Myśl żeby po prostu „zagrać lepiej” rzadko sprawdza się w praktyce.

Do tematu poprawy wykonania można podejść na różne sposoby. Tradycyjne podejście to zwiększenie swojego potencjału.

Potencjał

Harmonia, kształcenie słuchu, ćwiczenia rytmiczne, nauka repertuaru, tysiące godzin spędzone nad rozwijaniem technicznego warsztatu – to praca którą trzeba włożyć w rozwinięcie muzycznego potencjału. Nauczanie tych ściśle muzycznych umiejętności jest domeną nauczycieli muzyki.

Czy to jedyne umiejętności, które stanowią o potencjale muzyka? Moim zdaniem nie, jest więcej. Umiejętności o których mówię są uniwersalne i istotne także dla innych, niemuzycznych czynności. Pozwólcie, że podam kilka przykładów, które zilustrują co mam na myśli:

  • Świadomość i klarowność celów i wartości.
  • Pozytywne i zdrowe nastawienie.
  • Klarowność myślenia i intencji.
  • Zdolność emocjonalnej regulacji.
  • Zdolność kierowania i utrzymywania uwagi.
  • Świadomość własnej wartości (“jestem OK”)
  • Kontakt ze swoją muzyczną pasją.
  • Ogólny standard psycho-fizycznej koordynacji.

Powyższe zdolności oczywiście nie zastąpią godzin zainwestowanych w praktykę wokalną/instrumentalną, ale będą ważnym wsparciem dla muzycznego potencjału. Co się dzieję, gdy istnieją deficyty na tym polu? Moim zdaniem to jest źródłem ostatniego elementu naszego muzycznego równania – ingerencji.

Ingerencja


Ingerencja ma wiele twarzy – może nią być fałszywe przekonanie, niezdrowe nastawienie, niejasny plan działania, negatywna intencja, samokrytyka, nadmierne staranie, nadmierne napięcie, próba kontrolowania rzeczy poza naszą kontrolą, niewydajna sylwetka – to tylko kilka przykładów sposobu w jaki ingerujemy w naszą grę i śpiew.

Efektem ingerencji jest pogorszenie wykonania (jak w naszym równaniu Wykonanie = Potencjał Ingerencja) zaczynamy tracić dostęp do naszego potencjału. To może być źródłem frustracji, bezsilności i samokrytycyzmu, co niestety łatwo może prowadzić do błędnego koła negatywnych doświadczeń.

Przykład Konrada

Niektórzy studenci muzyki doświadczają trudności w podążaniu za instrukcjami swoich profesorów. Dobrym tego przykładem jest instrukcja „musisz się więcej ruszać, gdy grasz”, którą pewien profesor dał jednemu z moich studentów Techniki Alexandra (dzielę się tym przykładem za jego pozwoleniem)

Konrad (klarnecista) pozostawiony samemu sobie zaczął próbować sam ruszać się bardziej, ale ponieważ ten ruch wynikał z przekonania, że „powinien”, był on dosyć nieautentyczny i wymuszony. Efektem tego było zwiększenie napięcia, co ostatecznie wpłynęło na jakość wykonania. Coś co miało być użyteczną radą zrodziło ingerencję.

Okazuję się, że czasami sama instrukcja na temat tego co zrobić nie wystarcza, potrzebna jest także informacja „jak to osiągnąć”. Dzięki otwartości Konrada na nowy sposób myślenia, zredukowania tej ingerencji nie było trudne. Potrzebne było wyklarowanie intencji i ustanowienie lepszego połączenia między intencją, ciałem i muzyką. Gdy Konrad dał przyzwolenie ciału spontanicznie i naturalnie reagować na muzykę, pojawił się bardziej płynny, swobodny i autentyczny ruch.

Co ciekawe redukując ingerencję Konrad automatycznie zwiększył swół potencjał: większy kontakt między intencją, ciałem i muzyką stał się zasobem, który pozwolił my lepiej wyrażać swoje muzyczne intencje. Piękny przykład obrócenia niekorzystnej sytuacji na swoją korzyść.

Tak właśnie obecnie rozumiem swoją rolę – pomóc muzykom redukować ingerencje i zamieniać je na nie muzyczny potencjał/zasoby.

Wzięcie odpowiedzialności za swoje ingerencje

Gdy przestaniesz ingerować w swoją grę/śpiew, efektem tego będzie lepsze wykonanie.

Powyższe zdanie, to moja parafraza jednego z najbardziej znanych aforyzmów F. M. Alexandra:

If you stop doing the wrong thing, the right thing will do itself.

Jak widać Alexander nie zachęca nas do robienia czegoś poprawnie, a raczej zaprasza nas do zidentyfikowania w jaki sposób działamy wbrew sobie i następnie coś z tym konstruktywnego zrobić. Jest to dosyć nietypowe podejście do rozwiązywania ludzkich problemów, który polega bardziej na odejmowaniu, niż dodawaniu.

Jeżeli to co opisałem w tym wpisie rezonuje z doświadczeniem, to ważne jest, żebyś coś zrozumiał/a coś niezwykle ważnego – to Ty jesteś w 100% odpowiedzialna/y za swoje wewnętrzne procesy, które stoją na przeszkodzie pełnej manifestacji i ekspresji swojego potencjału. Nawet jeżeli ich źródłem są zachowania i słowa ludzi z przeszłości, tylko Ty możesz coś z tym teraz zrobić.

Technika Alexandra jest radykalnym zaproszeniem do wzięcia odpowiedzialności za swoje własne ingerencje. Ten proces może być czymś pozytywnym – bez oskarżeń i poczucia winy. Wzięcie pełnej odpowiedzialności za swoją sytuację jest jednym z pierwszych kroków do wewnętrznej wolności i pozytywnej zmiany i do tego Cię droga Czytelniczko/Czytelniku zachęcam.